Przegapiona wiosna i lato (prawie) bez lata.

Dawno nie pisałam. Nie dlatego, że porzuciłam bloga, lecz dlatego, że… pisałam. Niestety nie dla przyjemności, lecz z konieczności. Praca dyplomowa sama się nie napisze, niestety. Wydawałoby się, że w lipcu, kiedy już odetchnęłam po obronie będę miała czas na blogowanie. W praktyce utknęłam w ogrodowych zaległościach. W końcu miałam trochę czasu na dopilnowanie tego i owego. Nawet nie zauważyłam kiedy minęła połowa wakacji.

Słoneczny widok - na przekór deszczom
Słoneczny widok – na przekór deszczom

Czytaj dalej

Permakulturowa wiosna

Od jakiegoś czasu mój zeszłoroczny wpis o permakulturowych skrzyniach w warzywniku cieszy się bardzo dużą popularnością. Moje „skrzynie na dynie”, jak roboczo nazwałam podwyższone grządki zainspirowane permakulturą, spisały się w zeszłym sezonie bardzo dobrze. Zebrałam z nich całkiem sporo dyń, przez cały sezon miałam cukinie, a w tym gąszczu urosły nawet pomidory. W sierpniu ze skrzyń wręcz kipiały pędy dyń.

skrzynie na dynie 1 Czytaj dalej

Ślady

Tak, tak wiosna już od pewnego czasu zostawia wokół nas ślady. Jeszcze przemyka nieśmiało, nie ujawnia się ferią barw i soczystą zielenią, ale jest już tuż za rogiem. Trzeba tylko zwolnić i rozejrzeć się dookoła, by się w tym upewnić. Pierwszy wolny (czyli spędzony na pracy w ogrodzie) weekend to dla mnie dobra okazja do tego, żeby rozejrzeć się uważnie dookoła i odnaleźć pierwsze wiosenne kwiaty. Okazuje się, że w pozornie uśpionym ogrodzie sporo się dzieje🙂

Czytaj dalej