Trochę kwietniowych zdjęć

Jak ten czas szybko leci. Codziennie obiecuję sobie, że coś napiszę, mam trochę pomysłów, sporo notatek i mało czasu, by napisać coś więcej, niż parę zdań. Do tego to komputer, to internet płatają mi figle i nie zawsze chcę współpracować.

Nadchodzący tydzień zapowiada się spokojnie, więc może uda mi się zrealizować plany. A dzisiaj mały spacer po ogrodzie i zbliżenia na to co warte uwagi. Ostatnio królują hiacynty. Moja mama bardzo je lubi, więc na każdym kroku można znaleźć barwne, pachnące kwiaty.

 

hiacynt2

 

 

 

hiacynty

Tydzień temu większość z nich wyglądała jeszcze tak:

hiacynt1

Piasek na listkach to efekt „podlewania” kwiatków piaskiem przez małego ogrodnika 😉 Dałabym mu wodę, ale obawiam się, że umiar w podlewaniu nie jest jego mocną stroną.

Na całego kwitną również pierwiosnki zębate:

pierwiosnek

pierwiosnkowe poletko

Jest też trochę żółtych plam, a wszystko dzięki pierwszym żonkilom:

żonkil

Początek kwietnia to czas, kiedy zaczynam pikować to, co wysiewałam w marcu. W pojemniczkach są już otrzymane od kogoś pomidory i papryka, ale również własna rozsada rukoli, sałaty rzymskiej czy aksamitki. Wkrótce będę pikowała gazanię i zatrwian oraz trzy rodzaje własnych pomidorów. Czekam tylko aż podrosną im pierwsze liście właściwe, bo jeszcze nie wszystkie roślinki je wytworzyły. Staram się nie siać nasion zbyt gęsto, by młode roślinki dłużej mogły rosnąć razem nie walcząc o miejsce.

Wschodzą mi już heliotropy, niecierpki, werbena, lobelia i kobea. Wzeszła również jedna lawenda oraz wysiany do pojemników bób i słonecznik.

papryka sadzonki

pomidor sadzonka

 

W szklarni jest już zielono za sprawą szczypiorku, rzodkiewki i sałaty. Wkrótce zaczniemy zbiory, a na Wielkanoc będzie już prawdziwy wysyp pierwszych plonów.

 

szczypiorek

 

Póki co mamy jeszcze trochę zieleniny z zeszłego roku. Cały czas mamy natkę pietruszki, która świetnie znosi mrozy i można z niej korzystać cały rok. Mamy też całkiem sporo porów, które przezimowały w ogrodzie i nadal nadają się do jedzenia. Może nie wygląda zbyt urodziwie, ale jest bardzo smaczny 🙂

por

 

Jestem bardzo ciekawa, kiedy zjem pierwszą truskawkę. Na krzaczkach truskawek mam już sporo kwiatów, niektóre zaczynają już przekwitać i wygląda na to, że niedługo zawiążą się owoce. Zdjęcie jest sprzed tygodnia. Od tego czasu z z tych pączków rozwinęło się sporo kwiatów.

truskawki

 

Na koniec jeden z moich powojników. Posadziłam go rok temu. Niestety na kuchennym parapecie dorobił się jakiejś choroby, co sprawiło, że rok temu żaden z posadzonych clematisów nie rósł dobrze. Wygląda na to, że jest już dobrze. Wszystkie zeszłoroczne nabytki wypuszczają i w tym roku powinny rosnąć dużo lepiej. Profilaktycznie prysnę je preparatem na mszyce przy okazji pryskania czereśni (niestety bez pryskania się nie obejdzie, jeśli nie chcę, by mszyca opanowała każdy listek czereśni z osobna).powojnik

 

Parę dni temu udało mi się przekopać kawałek trawnika pod wspomnianą czereśnią i dzisiaj wysiałam tam nową trawę. Poprzedni trawnik pod drzewem miał czarne place bez trawy i poprzerastał chwastami. Parę lat temu podczas remontu składowaliśmy tam okresowo jakieś materiały budowlane, więc trawa ucierpiała, a zastąpiły ją chwasty. W związku z tym konieczna była mała regeneracja. W nadchodzącym tygodniu deszcz ma nas nie oszczędzić, więc mam nadzieję, że trawa szybko wzejdzie. Przy okazji sypnęłam trochę trawy w inne miejsca na trawniku, gdzie pojawiły się ubytki. Wkrótce się przekonam czy ten zabieg zregeneruje trawnik.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s