Rabata do r(ewolucji)

Jest sobie ściana garażu sąsiada, a obok rabata. Generalnie nuda i tymczasowość trwające od lat. Wszystko wymaga rewolucji, a ja mam milion pomysłów na takową. Jest tam trochę nasadzeń trwałych, niektóre do przesadzenia, sporo kwiatów cebulowych kwitnących wiosną, za dużo miejsca na nasadzenia jednoroczne przez co latem wieje tam nudą, a sytuację ratuje tylko różowa hortensja i pobliska róża.

sciana5 sierpien
Ściana sąsiada jest po stronie zachodniej, więc popołudniami panuje w tym miejscu cień. Za to w południe nic poza niewielką gruszą nie zacienia rabaty.

Ściana to 6 m, z czego około 3,5  – 4 na długości rabaty. Reszta długości ściany to wąska rabata bylinowa z dzieżanami i dzoneczkami – coś wysokiego lub pnącego powinno dzielić płoty i to jest must have (tylko co najlepsze? Jedno, czy wieloletnie?) Byliny i trawy mają ten minus, że wiosną ich nie ma, a sąsiad wścipski i mało sympatyczny. Jednocześnie gęsta ściana iglaków zabrałaby sporo światła i popołudniowego słońca, które jest dość cenne, bo popołudniami to na trawniku toczy się życie 🙂

Wzdłuż trawnika rabata ma ok. 4 – 4,5 m. Muszę ją dokładnie wymierzyć, bo posiałam gdzieś kartkę z jesiennymi pomiarami i opieram się na danych orientacyjnych.

Pośrodku rabaty biegnie ścieżka dzieląca ją na pół. Chciałabym się jej pozbyć, a w zamian podzielić rabatę optycznie w przeciwnym kierunku – na część wyższą pod murem i niższą bliżej ścieżki do ogrodu. Jakieś drewno czy kamienie mogłyby wydzielić „strefy”. Mam trochę cienkich pieńków po obcinanych leszczynach (takie grubości kobiecej ręki). Po przycięciu na równe słupki mogłyby stać się elementem rabaty, dzieląc ją łagodną linią na pół. Część wyższa od muru do 2/3 rabaty obejmowałaby hortensję, niewielką mahonię, tawułkę, paciorecznik, byliny i może jakąś kępę traw? Przydałby się tam kolumnowy soliter (zimozielony iglak?).

W „niższej” części rabaty bliżej ścieżki prowadzącej do ogrodu byłoby miejsce na lawendę, niskie marcinki, rośliny jednoroczne, może szałwię czy kocimiętkę. Rośnie tam jeszcze kostrzewa sina, która też by się wpasowała w nową koncepcję.

Do obsadzenia jest też mur. Miał być milin, o którym marzę, ale sąsiad by mi nie wybaczył tak inwazyjnego pnącza i wywołał z tego powodu kolejną wojną światową. W takim razie może wiciokrzew, albo róże pnące? Co lepsze? Miałam już kilka pomysłów na pnącze idealne, ale w żadnym pomyśle nie zakochałam się na tyle, by zrealizować go tu i teraz.

To teraz czas na kilka zdjęć z miejsca tegorocznej rewolucji o różnych porach roku i z różnej perspektywy. To co je łączy to urocze odstraszacze kretów autorstwa mojej mamy, czyli puszki na metalowych prętach (one pierwsze stąd wylecą przy okazji porządków, bo szpecą przeokrutnie).

Późna jesień. Widok od strony ogrodu, z gruszą na pierwszym planie. W tle fioletowe marcinki i krzew hortensji.

sciana4

Wiosna, czyli cebulowe i pierwiosnki w rozkwicie. Mahonia kwitnie na żółto.

sciana2

Lato, kiedy sytuację ratuje bujna zieleń. Poza tym wieje nudą. Na różowo kwitnie róża. Kępy zieleni pod ścianą to dzielżan, pantofelek (tojad) i dzwonki fioletowe. Próbowałam tam sadzić słoneczniki, ale było im źle. Ziemia jest już słaba i mało zasobna w składniki pokarmowe. Przy okazji wymaga regeneracji i zasilenia obornikiem (choćby tym granulowanym). Do tego z dachu sąsiada leci woda, która potrafi wyżłobić w ziemi dołki i rowki. Spad jest na jego stronę, ale blacharka nie zatrzymuje całej wody przy silnych opadach. Widać to chociażby po stanie tynku przy kratkach wentylacyjnych. Na naprawę nie ma co liczyć, prędzej na awanturę o to, ze się czepiam (wiązanka epitetów gratis 😉 ).sciana1

Późna jesień, początek listopada, widok z tarasu na piętrze. Byliny wyglądają już smętnie.sciana 6

 

Lato i poranny widok z trawnika z winoroślą wchodzącą w kadr 😉 Teraz widzę, że altana rzuca cień na część rabaty od strony ścieżki do ogrodu. Za to ściana jest nieźle oświetlona o tej porze dnia. Jednym słowem ściana o wystawie wschodniej 🙂 Rabata doświetlona jest nieźle w okolicy południa, czym później, tym więcej tam cienia, więc mchy i porosty mają niezłe warunki.sciana 1

 

Po spontanicznym opisie (grożącym jutrzejszym podpieraniu oczu na zapałki) zapraszam do burzy mózgów 😀

Mam coraz mniej czasu, by coś konkretnego zaplanować i zacząć działać. Kwiecień mnie zaskoczył szybkim nadejściem. Niedługo byliny będą na tyle duże, że trudno będzie je przesadzać bez uszkadzania.

Kwestie do przemyślenia:

– Pnącza na ścianę – jakie będą odpowiednie? Co z ewentualną podporą dla pnączy? Mogę tam wiercić bez zgody sąsiada?

– Co do obsadzenia wąskiej rabaty wzdłuż płotu oddzielającej trawnik od działki sąsiada? Teraz jest głównie dzielżan.

– Uporządkowanie rabaty według jakiegoś klucza – wyższe bliżej muru, niższe bliżej ścieżki to dobry pomysł na ogólny zarys?

– Jakie trwałe nasadzenia? Marzy mi się np. mała azalia, albo rododendron zamiast róży, która jest siedliskiem mszycy. Miejsca jest mało, więc rośliny powinny być dość kompaktowe, bo z kolosami po paru latach sobie nie poradzę.

– mam floksy, pysznogłówki, rudbekie, zawilce japońskie i parę innych bylin w innych częściach ogrodu. Może któreś z nich powinny trafić w to miejsce? A może posadzić tam jeszcze parę mieczyków w kępie? Byłby kolorowy akcent na tle szarej ściany.

– soliter – jaki i czy to ma sens? Marzy mi się coś wąskiego, max 2 metrowego o pokroju kolumnowym, co byłoby silnym akcentem.

Kto odważny ma ochotę pomóc uporządkować rozgardiasz w mojej głowie i w przestrzeni ogrodu? Obiecuję nadrobić zaległości i wymierzyć wszystko dokładnie 🙂

 

 

Reklamy

2 thoughts on “Rabata do r(ewolucji)

  1. Heart Chakra 20 kwietnia 2015 / 09:47

    Sprawę pnączy można załatwić pergolą, ale nie wiem, czy nie uszkodzi ściany budynku – nasłuchałam się, że od pnączy wilgotnieje tynk i szybciej się niszczy. Co do reszty się nie podejmuję, bo raczkuję w temacie planowania ogrodu 🙂

    • elfickizakatek 20 kwietnia 2015 / 22:59

      Jedni mówią, że wilgotnieje, inni, że wręcz przeciwnie – zielona ścian chroni przed deszczem i zawilgoceniem, do tego osusza teren wokół fundamentów. Akurat dla mnie ta kwestia jest drugorzędna. Istotniejsze jest poszperanie w przepisach dot. tego co wolno, a czego nie wolno zrobić z tą ścianą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s