PomidorLove opisy – część I

Od pewnego czasu co chwilę zaglądam do nasionkowej kolekcji oraz do notatek z zeszłego pomidorowego sezonu. A skoro ciągnie mnie do pomidorów, to oznacza tylko jedno – sezon wysiewów nadchodzi wielkimi krokami.

miska pomidorów

Skoro tak, to trzeba zadecydować, które odmiany pomidorów wysiać. Miejsce mam ograniczone do sporej szklarni i paru krzaków w gruncie. Sadzę jeszcze kilka pomidorów do donic, ale nie dla plonów, tylko dla zabawy, dla siostrzeńca. On dba o swoje doniczkowe uprawy i skubie koktajlówki z niewielkich krzaczków, które uprawia na balkonie.

W szklarni sprawa ma się inaczej – pomidory muszą wystarczyć dla całej uwielbiającej pomidory rodzinki i na przetwory. Mimo, że cele poważne, to same pomidory nie wyglądają u nas ani poważnie, ani nudno. Wręcz przeciwnie. Od niedawna króluje kolor 😀

Zeszły rok był rokiem testu dla wielu dotąd nieznanych mi odmian. Nasiona pochodziły w większości z akcji wymiany nasion na Forum Ogrodniczym. To dzięki tamtejszym pasjonatom zrobiło się u mnie tak kolorowo. Oczywiście na początku sezonu moja mama była przerażona ilością odmian (ja też) i ciągle postulowała, żeby oprócz nich posadzić kilka malinówek. Na szczęście uwierzyła, że malinówek będzie u nas pod dostatkiem, tyle, że będą one miały różne kolory 🙂 W tym roku jej ulubionych „malinówek”, czyli pomidorów typu befsztyk będzie u nas jeszcze więcej, bo pojawią się nowe odmiany brandywine. Mama już się nie martwi tym, że nie będzie miała ulubionych pomidorów, bo po minionym sezonie ma całkiem sporo ulubieńców, a pomidor nabrał dla niej nowego znaczenia i nowych barw 😉

Ponieważ pamięć jest ulotna, to miniony sezon spędziłam na obserwowaniu poszczególnych odmian. Poczyniłam nieco notatek, zarówno na papierze, jak i karcie pamięci aparatu. Najwyższy czas przelać notatki na klawiaturę i umieścić w wirtualnym ogrodowym pamiętniku 🙂 Mam nadzieję, że moje amatorskie opisy i zdjęcia zainspirują Was do wprowadzenia większej ilości kolorów w pomidorowych uprawach 🙂 Bardziej profesjonalnych opisów szukajcie w internatowych bazach pomidorów typu http://tatianastomatobase.com

Odmian, które u mnie zagościły było tyle, że nie sposób umieścić wszystkie w jednym wpisie. Dlatego w najbliższych dniach będę umieszczała kolejne wpisy z opisami poszczególnych odmian. W kolejności alfabetycznej pojawią się najpierw pomidory wielkoowcowe i sałatkowe, a później koktajlowe.

Zatem zaczynamy!

42 days

Żadne z niego 42 days, ani jakaś szczególnie wczesna odmiana, przynajmniej w naszym chłodnym klimacie. Owoce średniej wielkości, okrągłe, gładkie, z wyglądu „sklepowe”. Smak kwaskowy, owoce średnio mięsiste, sporo galaretki. Zawiązywał na równi z kilkoma innymi odmianami. Nasiona wysiane w ostatnich dniach lutego. Do szklarni trafił w końcówce maja. Zielone owoce, miał jak zanotowałam jeszcze 10.08. Późno. Krzak krępy, zwarty, średniowysoki (ok. 150 cm). W miarę odporny na choroby.42 days

Absinthe

Odmiana późna, owoce typu befsztyk, zielone, kiedy dojrzewają od dołu zyskują lekko pomarańczowy rumieniec. Pamiętam, że owoce tej odmiany były smaczne, podobne do malachitowej szkatułki, natomiast nie mam opisu samej rośliny.

malachitowa szkatułka

Amana orange

Dolne grona wiązały dobrze, górne źle (być może przez zimny tydzień w lipcu?). Odmiana średnio odporna na choroby, ciągle z poskręcanymi w górę liśćmi. Owoce pomarańczowe, mięsiste, lekko żebrowane, w kształcie serca. Smaczne.

amana orange

Ananas noir

Gruba, sztywna łodyga i bardzo silna budowa, duże, ciemnozielone liście. Wyróżniał się siłą wzrostu. Wiązał średnio, ale owoce miał duże i suma summarum było ich sporo. Owoce typu befsztyk, malinowe. Smaczne.

ananas noir owoc

ananas noir

Anna Russian

U mnie była to odmiana, która najwcześniej zawiązała owoce. Duże grona, po kilka owoców, może niezbyt dużych, chociaż tam, gdzie zalążków w gronie było mniej, owoce były większe. Wymagał podwiązywania gron. Owoce w typie bawolich serc, średniej wielkości, bardzo smaczne. Krzew wiotkiej budowy, rośnie niezbyt rozłożyście. Średniej wysokości. Pierwsze grono osadzone nisko nad ziemią. W tym roku pojawi się również, bo nie dość, że smaczny, to wczesny. A pierwsze własne pomidory zawsze są najsmaczniejsze 🙂

anna russian

Arbuznyj

W szklarni złapał mączlika i stał się jego siedliskiem, pewnie z racji bliskości zasiedziałej w szklarni sałaty. Krzak duży, wiązał średnio. Owoce smaczne, typu malinowego, bordo, z ciemniejszymi smugami, wpadał w brąz. Smaczny, chociaż owoce szybko stawały się miękkie, przejrzałe, łatwo było przetrzymać je za długo na krzaku. Nieźle sprawdził się w gruncie, gdzie wiązał dobrze i miał sporo owoców, no i nie sprawiał problemów z żadnym mączlikiem.

arbuznyj

arbuznyj

Aussie

W typie befsztyk, bardzo duże czerwone owoce o wadze 400-500g (przy mojej lichej ziemi to i tak dobry wynik). Owoców w gronie niewiele. Po zawiązaniu 2-3 owoców więcej nie wiąże, a jeśli nawet, to nadwyżkowe zawiązki nie rosną. Waga i smak pomidorów wynagradzają plenność. U mnie zostaje na dobre. To prawdziwy, klasyczny pomidor malinowy zdaniem mojej mamy. Owoce mięsiste, z małą ilością nasion, smak wyważony, słodki z kwaskową nutą. Krzaki średniej budowy, liście duże i silne. Wymaga podwiązywania ciężkich gron.

aussie

 

Jutro literka „B”, a później już z górki, bo tylko początek alfabetu obfituje u mnie w taką mnogość odmian 🙂

 

Reklamy

7 thoughts on “PomidorLove opisy – część I

  1. crazylittlepolka 7 lutego 2016 / 07:49

    Och, pomidory!!! 🍅🍅🍅😍 Ciekawe informacje. Bardzo pomocne. Super, że tak wszystko spisałaś. Czekam na następną część. Ja lubię uprawiać pomidorki mniejsze, we wszelkich maściach i kolorach 😀. Napiszesz o nich?

    • elfickizakatek 7 lutego 2016 / 12:25

      Za parę dni napiszę, chociaż typowych koktajlówek jest u mnie mało. Z mniejszych pomidorów miałam kilka odmian tzw. sałatkowych, takich większych od koktajlówek.

  2. Ogród Prowincjonalny 7 lutego 2016 / 11:36

    Ja się zainspirowałam, zaopatrzyłam się w nowe odmiany z całego świata i będę je testować. Na razie nie mam żadnej z opisanych przez Ciebie odmian. Moje odmiany to :
    Alaska, Bloddy Butcher, Carbon, Dwarf Wild Fred, La Carotina, Richardson, Sandul Moldovan, Sibirskij Velikan Rozowyj, Thai Pink Eg, Thessaloniki, Tiffen Mennonite, Yaponskiy Krab

    • elfickizakatek 7 lutego 2016 / 12:20

      Ja dla odmiany nie miałam w minionym sezonie żadnej z twoich odmian 🙂 W tym sezonie będę miała trochę nowości, w tym kilka odmian rosyjskich. Jestem bardzo ciekawa co z nich wyrośnie.

  3. Agata 9 lutego 2016 / 09:06

    Wow!!! ale zbiory!!! Zazdroszę szklarni, u mnie w gruncie pomidory to zawsze loteria 🙂

    • elfickizakatek 9 lutego 2016 / 18:25

      W gruncie to większe ryzyko, ale wystarczy zrobić zadaszenie, choćby z folii, żeby ulewne deszcze nie zniszczyły pomidorów.

      • Agata 10 lutego 2016 / 08:37

        Mam ten plan co roku…a potem ;D….wychodzi jak zawsze 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s