PomidorLove opisy – część III

To ostatnia część dotycząca pomidorów wielkoowocowych. Sporo tego mimo, że nie opisałam wszystkich odmian, które uprawiałam. Kilka krzaczków przeminęło bez echa i bez pamiątkowej fotografii. Do nich należały Jabłonka Rosji i Ruski Rozmiar. Żadnego wow, zginęły w tłumie, mignęły gdzieś na zbiorowym zdjęciu szklarniowej ferajny i tyle. Ustąpią miejsca nowym odmianom, których mam w tym roku ponad dwadzieścia. Z nich pewnie kilka zostanie jako pewniaki i dołączy do zeszłorocznych ulubieńców, kilka odłożę na rok czy dwa, by wypróbować inne odmiany, nie wykluczam, że ponownie trafi się coś, co mnie urzeknie lub wręcz przeciwnie. Za parę miesięcy wszystko będzie wiadome 🙂

Ostatnia część opisów odmian wielkoowocowych:

Malachitowa szkatułka

Zielony pewniak. Owoce befsztykowe, duże, pyszne w smaku, zaskakujące kolorem, mięsiste. Krzak o średnim wzroście, wiotki, średnio wiązał (zimny lipiec sprawił,że jedno ze środkowych gron było puste). Same krzaczki nie wyglądały najpiękniej, na liściach pod koniec sezonu pojawiło się sporo plamek, jakieś choróbska zaczęły do niego lgnąć, ale do pomidorów nie mam zastrzeżeń. Rosły piękne, a do tego bardzo smaczne. Kolor zaskakiwał piękną zielenią. Dojrzałe owoce zyskiwały delikatny żółto-pomarańczowy rumieniec – to znak, że należało je zerwać.

malachitowa szkatułka

malachitowa 1

Najwcześniejszy

Zawiązał 6 gron. Od 7 owoców na pierwszym gronie do jednego na ostatnim. Krzak krępy, duże, ciemne liście, wzrost max 1,5 m. Nie był szczególnie wczesny, wbrew nazwie. Pomidory niewielkie, kwaskowe, ze sporą ilością galaretki. Typowe okrągłe owoce, podobne do tych, które często można spotkać w sklepach.

najwcześniejszy

Noire di crimee

Bardzo dobrze wiązał bez względu na pogodę. Owoce średniej wielkości, nieco wydłużone, owalne, gładkie, czarne (czyli jak większość czarnych odmian po prostu brązowe). Pomidory smaczne, kwaskowe, w opinii wielu osób słonawe, co dla mnie oznacza, że po prostu nie były mdłe czy jałowe w smaku. Sporo galaretki, ale pomidor nie był wodnisty. Wiązał po około 5 owoców na gronie. Krzak z silnymi liśćmi poskręcanymi w górę. Jedna z bardziej udanych odmian. Zdrowe krzaki, plenny i bardzo smaczny. W tym roku wysiewam go ponownie. Pewnie zostanie u mnie na długo, bo to pewniak.

noire di crimee

noire di crimee

Opałka

Odmiana przeznaczona na przetwory, ale smaczna. U mnie zjedzona na surowo. Dobrze rosła na gruncie, chociaż później została zagłuszona przez dynie. Łodygi kruche. Podczas podwiązywania jedynego szklarniowego egzemplarza złamałam sadzonkę. Do tej pory nie zdarzyło mi się coś podobnego. Na szczęście obwiązanie miejsca złamania i przywiązanie pomidora do drewnianego kołka uratowało sadzonkę. Owoce podłużne, mięsiste, smaczne, mimo, że pomidory przeznaczone na przetwory zwykle nie powalają na kolana swoim smakiem.

opałka

opałka

Pierce’s Pride

Bardzo silny krzak, gruba łodyga, duże liście, łapał zarazę ziemniaczaną. Zawiązał sporo gron, na każdym od 2-5 owoców o barwie w odcieniach bordo i brązów z delikatnie zieloną piętką przy szypułce. Krzew niezbyt wysoki, za to potrzebował sporo miejsca wokół siebie. Z racji plenności może u mnie zostanie. Hmm… nie wiem jak to się stało, że nie mam zdjęć dojrzałych owoców, za to sam krzaczek z zielonymi jeszcze pomidorami obfotografowałam z każdej strony?

pierces proide1

pierces pride

Pomidor 1884

Krzaczek raczej drobny, dobrze wiązał i nie chorował, ale gałązki z gronami miał na tyle kruche, że jedno otarcie się o grono wystarczyło, by gałązka z niedojrzałymi owocami leżała na dole. Owoce typu malinowego, średniej wielkości. Smaczne, ale nie utkwiły mi szczególnie w pamięci.

1884 pomidor

San marzano

Krzew o grubej, silnej łodydze, dużych liściach, bardzo dobrze wiązał, plenny. Owoce podłużne, przeznaczone typowo do suszenia i w tej roli sprawdziły się bardzo dobrze. W tym roku posadzę więcej, niż jeden krzaczek, spróbuję też uprawy w gruncie. 2-3 krzaczki wystarczą, by jednorazowo zebrać całą blachę pomidorów do suszenia.

san marzano 3

san marzano

san marzano 1

Zapotec

Krzew duży i silny, ciemnozielone liście, bardzo dobrze wiązał, grona regularne, owoce o kształcie sakiewki, spore, nieco karbowane. Odmiana dość odporna na choroby. Smaku owoców nie pamiętam, więc pewnie niczym nie zaskoczyły. W tym roku zastąpię go Persimonową Sakiewką i Red Pear od Legutki.

zapotec1

Ufff… dawno tyle nie pisałam na blogu, a tu jeszcze parę odmian koktajlowych i sałatkowych do opisania. Tam to dopiero będzie kolorowo 😀

Reklamy

4 thoughts on “PomidorLove opisy – część III

  1. Agata 11 lutego 2016 / 08:22

    Zdecydowanie zainteresował mnie San marzano, będę oczekiwać wyników Twojej uprawy w gruncie :). W tym roku mam aż nadto nasion na moje małe poletko 😉

    • elfickizakatek 11 lutego 2016 / 19:36

      Ja też jestem ciekawa czy sprawdzi się w gruncie, bo to odmiana z cieplejszych rejonów Europy. Z odmian do suszenia mam jeszcze nasiona starej odmiany Kibic (i to z dwóch źródeł) i nasiona Kmicica z przeznaczeniem na przetwory. W efekcie nie wiem czy wystarczy mi miejsca w gruncie na próby polowe z san marzano. Za to do szklarni go polecam 🙂

  2. Ewa Gryguc 2 marca 2016 / 20:09

    A ja jestem rozczarowana San Marzano. Ciekawe są Twoje opisy. Kupiłam parę dziwactw. Zobaczę jaki będzie rezultat smakowy.

    • elfickizakatek 2 marca 2016 / 21:52

      W jakim sensie jesteś rozczarowana? Smakowo? Mnie się spodobały, bo plenne i dobrze się suszyły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s