Gardenia!

Walizka już spakowana. Bilet na pociąg kupiony. Zaproszenie na Gardenię wrzucone do torebki. Jeszcze tylko wyczyszczę pamięć w aparacie, doładuję baterię i rano mogę ruszać na targi 🙂

16
Tak to wyglądało rok temu.

W tym roku będę na Gardenii aż trzy dni. Wydawać by się mogło, że to ogrom czasu, ale prawdopodobnie zanim się obejrzę, będę w pociągu powrotnym do domu.

Tym, co mnie sprowadza na targi jest przede wszystkim 5 Spotkanie Blogerów Ogrodniczych, czyli wielkie święto wirtualnych ogrodników 🙂 A to oznacza, że piątek i sobotę spędzę na spotkaniach, prelekcjach i dyskusjach, również tych po godzinach. A może szczególnie tych po godzinach 😉 Liczę na to, że przez te trzy dni naładuję akumulatory, znajdę setki inspiracji, spotkam dziesiątki fantastycznych osób i przegadam z nimi niejedną godzinę.

Czwartek będzie dla mnie dniem spokojnego oglądania stoisk (no może prawie, bo ja z natury ciągle gdzieś biegam i się spieszę), robienia zdjęć oraz rozmów z wystawcami. Wezmę też udział przynajmniej w części seminarium Miejska Sztuka Ogrodowa. No i oczywiście przy wejściu powita mnie Weronika z bloga Werxwer. W labiryntach ścieżek z pewnością spotkamy jeszcze sporo blogerów biegających z aparatami fotograficznymi i uwieczniających co ciekawsze stoiska i interesujące nowości.

W piątek, w drodze na spotkanie blogerów jeszcze rozejrzę się tu i ówdzie, a później zaszyję się w centrum prasowym, gdzie spotykają się blogerzy. Sobota to już dzień dla publiczności. I jest to dzień, kiedy najlepiej odpuścić sobie zwiedzanie targów, a gdyby ktoś zechciał jednak przejść się po halach, to musi się nastawić na tłok niczym w tokijskim metrze. Ale na ten dzień mam małą misję 🙂 Muszę kupić kolorowe znaczniki do roślin. Widziałam je rok temu, ale w tym tłumie nie miałam szans dotrzeć w jakiś zapomniany kąt jednej z hal, by je nabyć. Jest też ryzyko, że w drodze po znaczniki potknę się o jakieś ładne chaszcze, które postanowię nabyć 😉

A na marginesie, to po wycięciu przechylonego lilaka w przedogródku mam gołą i wesołą przestrzeń, która stwarza pole do zmian i nowych nasadzeń. A gdzie znaleźć najlepsze inspiracje? Oczywiście wśród tysięcy metrów kwadratowych pełnych drzew, krzewów i bylin.

A więc witaj Gardenio!

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s