Deszczowy lipiec

Lipiec nie rozpieszcza nas pogodą. Zamiast upalnego, słonecznego lata, mamy dużo chmur, deszczu i temperatury przypominające późną wiosnę, a nie pełnię sezonu. O ciepłych wieczorach mogę sobie pomarzyć. Zdarzyło się ich kilka. Dosłownie kilka. Reszta wieczorów była raczej jesienna. Na plażę udało mi się wybrać tylko raz. Okazało się, że woda jest niewiele chłodniejsza, niż temperatura powietrza. Tyle dobrego, że można było się wykąpać. W tym roku szok termiczny nad Bałtykiem nikomu nie grozi, przynajmniej na razie, bo ciągle jeszcze mam nadzieję, że za dzień, dwa, za tydzień, ale zacznie się prawdziwe upalne lato i jeszcze będę miała okazję ponarzekać na żar lejący się z nieba.

Co, jak co ale zieleń dzięki deszczom jest wyjątkowo bujna.

Czytaj dalej

Wiosna, wiosna, prawie lato

Jeśli jeszcze kiedyś uznam, że kolejny miesiąc będzie spokojniejszy, to wytłumaczcie mi, że nie będzie, bo ja się ciągle jeszcze łudzę, że jeszcze tylko to, czy tamto skończę i w końcu będę miała luz i czas na blogowanie. Tymczasem za rogiem czai się mnóstwo kolejnych zadań.

Firletka

Odkładanie bloga na ciągłe jutro, to droga donikąd. Wiosna już się skończyła, zaczyna się lato, dla szczęśliwców wakacje, a ja zamiast wpisów na blogu mam setki zdjęć w folderze. Chciałabym się podzielić chociaż garstką z nich i paroma wiosennymi chwilami. Czas pędzi szybko i za moment nie będę pamiętała jaka była tegoroczna wiosna. A najpiękniejsza, to ona nie była. Czytaj dalej

Hit czy kit? Sekator z marketu.

Żaliłam się ostatnio na facebooku z powodu braku porządnego sekatora dwuręcznego. Moja siostra postanowiła chyba naprawić swoje winy i odkupić sekator, a do tego dorzuciła drugi. Na oko ładny, w kwiatki, pasuje do kolorowych rękawiczek, a na dodatek nie zgubi się tak łatwo dzięki kolorystyce. Co prawda marzę póki co o różowym fiskarsie, ale z braku laku zadowolę się małym, tanim sekatorkiem z Biedronki.

Biedronka gardenic sekator
Sekator z dyskontu

Czytaj dalej