Lipcowy ogród

Obiecywałam sobie, że w lipcu zwolnię tempo. Miałam pisać i fotografować, a przede wszystkim korzystać z błogiego lenistwa i upałów. Tymczasem upałów brak, nie licząc kilku dni na początku lipca. Temperatury ciągle przypominają raczej późną wiosnę, niż pełnię lata, a ja zamiast odpoczywać ciągle znajduję sobie jakieś preteksty do tego, by pogrzebać w ziemi.

szklarnia i firletka Czytaj dalej

Czas zbiorów

Dzisiejsza pogoda sprzyjała pracy w ogrodzie. W związku z tym spędziliśmy w nim rodzinnie kilka godzin na małych ogrodowych wykopkach oraz na porządkowaniu ogrodu przed końcem sezonu.

Na pierwszy rzut poszła marchewka, której nie ma szczególnie dużo, bo była wyrywana na bieżąco i zjadana przez całe lato i jesień.

marchewka Czytaj dalej

Ziołowe love, czyli o tym co nadaje życiu (i jedzeniu) smak

Bez garści ziół i dodatków żadna potrawa nie miałaby tyle aromatu i smaku. By dodać wszystkiemu smaku mam w ogrodzie spory wybór ziół. Większość z nich nie tylko nadaje smaku, pięknie pachnie przy najmniejszym ruchu lub dotyku, ale też odstrasza niepożądane insekty i robaczki atakujące warzywa w ogrodzie. Wszystkie te cechy sprawiają, że kocham zioła miłością ogromną i dbam o to, by mieć ich dużo.

Zupełnie nieplanowanie królową mojego ogrodu stała się nie inwazyjna mięta, lecz lebiodka pospolita, czyli popularne oregano. To roślina wieloletnia, a jej kilkuletnie krzewy w niczym nie przypominają rachitycznych, wybujałych siewek sprzedawanych w sklepach na stoiskach warzywnych. Moje krzewy rozrastają się do ogromnych rozmiarów w każdym w miarę cichym i słonecznym miejscu. Kwiaty oregano przyciągają pszczoły, trzmiele, bzygi i wszelkie owady żywiące się nektarem. Nadmiarem oregano obdarowuję rodzinę i znajomych odwiedzających ogród, a bywa, że pękiem wyrośniętych pędów zasilam kompost, bo jest go zdecydowanie za dużo na nasze potrzeby. Właściwości bakteriobójcze i przeciwgrzybicze oregano mogą zadziałać tylko pozytywnie na kompostową mieszankę, więc nic się nie zmarnuje.

oregano 1

Czytaj dalej