Użyźniamy, czyli co nieco o ogrodowych zmaganiach z glebą

Wiele razy czytałam, że nawozić należy nie rośliny, lecz glebę. Wzięłam sobie to hasło do serca i od dłuższego czasu szukam sposobów na to, by poprawić kondycję gleby w ogrodzie. Zadanie o tyle konieczne do wykonania, że w tej chwili w ogrodowej glebie brakuje przede wszystkim materii organicznej. Jej struktura jest drobna i piaszczysta, co widać podczas upałów, kiedy każdy krok w ogrodzie powoduje unoszenie się pyłu osiadającego na stopach. Podlewanie takiej gleby to koszmar – woda spływa wierzchem, zamiast wsiąkać wgłąb. Dopiero porządny deszcz jest w stanie sprawić, że gleba zaczyna chłonąć wodę i zmienia strukturę na bardziej zbitą. Wówczas sprawia wrażenie ciężkiej i zimnej, a wiosną długo się nagrzewa.

ziemia1

Czytaj dalej

Reklamy

Co nieco o ściółkowaniu i kompostowaniu.

Sobotni wieczór to idealny czas, by zwolnić i na spokojnie opisać o tym, co dzieje się w ogrodzie w maju. A dzieje się sporo, do tego stopnia, że trudno znaleźć czas, by to opisać. Ostatnio zamiast słów było dużo zdjęć z części kwiatowej, teraz wypadałoby napisać co nieco o warzywniku, który może i nie jest tak urokliwy, ale z pewnością ważny. Jest jednak jeszcze jeden temat, który mnie absorbuje – poprawa jakości gleby w ogrodzie naturalnymi sposobami.

zrębki 1

Czytaj dalej