Wrześniowy ogród

We wrześniowym ogrodzie doskonale widać walkę lata z nadchodzącą jesienią. Jest jeszcze zielono, ale zieleń jest coraz mniej soczysta, a coraz bardziej rdzawa. Na drzewach czerwienią się już jabłka, kończą się śliwki, dojrzewają gruszki, winogrona są już słodkie i pyszne. Dla mnie to jasny sygnał, że złota polska jesień czai się tuż za rogiem. Na szczęście pogoda przypomina raczej późną wiosnę i tylko coraz krótsze dnie oraz dłuższe wieczory zdradzają prawdziwą porę roku.

Zapraszam zatem na mały spacer po wrześniowym ogrodzie. Słów tym razem mało, zdjęć sporo 🙂

Zaczynamy od zerwania kiści winogron.

winogrona białe

 

Czytaj dalej

Reklamy

Weekendowo, już sierpniowo

Nie byłoby tego wpisu, gdyby nie burzowe chmury, które zaczęły się zbierać nad okolicą niwecząc mój ambitny plan spędzenia niedzielnego popołudnia na plaży. A ponieważ burzowe chmury tym razem nie uciekły gdzieś daleko, jak to miały w zwyczaju, tylko po jakimś czasie na dobre zawisły nad ogrodem, to nadrobiłam zaległości domowe i zasiadłam do komputera, gdzie w czekały zdjęcia zrobione podczas ostatnich pięknych, upalnych dni.

Słyszeliście o akcji #jedzjabłka? Co prawda akcja ma charakter polityczny i związana jest z embargiem nałożonym przez Rosję na nasze owoce i warzywa, ale moje jabłonie postanowiły w tym roku nieświadomie wpisać się w klimat akcji i obrodziły pięknie. W ramach uczestniczenia w patriotycznym (marketingowym?) zrywie nie kupuję zatem jabłek od polskich producentów, bo w mikro skali sama nim jestem – produkuję jabłka na własny smaczny użytek 🙂 Póki co są to głównie papierówki, ale w kolejce czekają odmiany przeznaczone na jesienny zbiór.

jabłka

Czytaj dalej