Na styku jesieni i zimy, czyli ogród tuż przed zimowym snem.

Dawno mnie nie było na blogu. Dla zabicia wyrzutów sumienia starałam się regularnie pisać na facebooku, ale to nie to samo. Niestety czas nie stoi w miejscu i jesień przemknęła mi koło nosa w tempie poczciwego Pendolino. Najpierw były wakacje, słońce i relaks, później multum pracy, zajęte weekendy, czas na ogród urywany to tu, to tam. Później zmiana czasu, która pozbawiła mnie widoku na ogród za dnia, oraz kolejne weekendy pełne zajęć. Zachciało mi się uczyć, to teraz mam za swoje. Na szczęście to tylko rok pod znakiem weekendów na uczelni. Jakoś to przeżyję i w ramach odreagowania zakopię się w ogrodzie na długi czas 🙂

Na szczęście pogoda jesienią dopisała i długo nie rozstawałam się z rowerem. Podczas powrotów z pracy zwalniałam w parku i ładowałam akumulatory takimi widokami:

park Czytaj dalej

Reklamy

Czas zbiorów

Dzisiejsza pogoda sprzyjała pracy w ogrodzie. W związku z tym spędziliśmy w nim rodzinnie kilka godzin na małych ogrodowych wykopkach oraz na porządkowaniu ogrodu przed końcem sezonu.

Na pierwszy rzut poszła marchewka, której nie ma szczególnie dużo, bo była wyrywana na bieżąco i zjadana przez całe lato i jesień.

marchewka Czytaj dalej

Wrześniowy ogród

We wrześniowym ogrodzie doskonale widać walkę lata z nadchodzącą jesienią. Jest jeszcze zielono, ale zieleń jest coraz mniej soczysta, a coraz bardziej rdzawa. Na drzewach czerwienią się już jabłka, kończą się śliwki, dojrzewają gruszki, winogrona są już słodkie i pyszne. Dla mnie to jasny sygnał, że złota polska jesień czai się tuż za rogiem. Na szczęście pogoda przypomina raczej późną wiosnę i tylko coraz krótsze dnie oraz dłuższe wieczory zdradzają prawdziwą porę roku.

Zapraszam zatem na mały spacer po wrześniowym ogrodzie. Słów tym razem mało, zdjęć sporo 🙂

Zaczynamy od zerwania kiści winogron.

winogrona białe

 

Czytaj dalej