Weekendowo, już sierpniowo

Nie byłoby tego wpisu, gdyby nie burzowe chmury, które zaczęły się zbierać nad okolicą niwecząc mój ambitny plan spędzenia niedzielnego popołudnia na plaży. A ponieważ burzowe chmury tym razem nie uciekły gdzieś daleko, jak to miały w zwyczaju, tylko po jakimś czasie na dobre zawisły nad ogrodem, to nadrobiłam zaległości domowe i zasiadłam do komputera, gdzie w czekały zdjęcia zrobione podczas ostatnich pięknych, upalnych dni.

Słyszeliście o akcji #jedzjabłka? Co prawda akcja ma charakter polityczny i związana jest z embargiem nałożonym przez Rosję na nasze owoce i warzywa, ale moje jabłonie postanowiły w tym roku nieświadomie wpisać się w klimat akcji i obrodziły pięknie. W ramach uczestniczenia w patriotycznym (marketingowym?) zrywie nie kupuję zatem jabłek od polskich producentów, bo w mikro skali sama nim jestem – produkuję jabłka na własny smaczny użytek 🙂 Póki co są to głównie papierówki, ale w kolejce czekają odmiany przeznaczone na jesienny zbiór.

jabłka

Czytaj dalej

Reklamy