Przegapiona wiosna i lato (prawie) bez lata.

Dawno nie pisałam. Nie dlatego, że porzuciłam bloga, lecz dlatego, że… pisałam. Niestety nie dla przyjemności, lecz z konieczności. Praca dyplomowa sama się nie napisze, niestety. Wydawałoby się, że w lipcu, kiedy już odetchnęłam po obronie będę miała czas na blogowanie. W praktyce utknęłam w ogrodowych zaległościach. W końcu miałam trochę czasu na dopilnowanie tego i owego. Nawet nie zauważyłam kiedy minęła połowa wakacji.

Słoneczny widok - na przekór deszczom
Słoneczny widok – na przekór deszczom

Czytaj dalej

Wspomnienie zeszłorocznego lata w ogrodzie

Pogoda sprzyjała, więc cały weekend spędziłam pracowicie w ogrodzie. Przycięłam drzewka i krzewy, posiałam co nieco, a także odpoczywałam wygrzewając się w promieniach wiosennego słońca i popijając popołudniową kawę. Wśród okolicznych domów panowało ożywienie, w ogrodach trwały wiosenne prace, a popołudniu unosił się zapach grilla, co wskazuje na to, że sezon grillowy zaczyna nabierać tempa.

To wszystko sprawiło, że naszła mnie ochota na przejrzenie zeszłorocznych zdjęć z ogrodu i podzielenie się kilkoma z nich.

Takie kolorowe chwile z życia ogrodu zachęcają do działania 🙂

Na początek trochę wiosny:

zonkile

Czytaj dalej