Lipcowy ogród

Obiecywałam sobie, że w lipcu zwolnię tempo. Miałam pisać i fotografować, a przede wszystkim korzystać z błogiego lenistwa i upałów. Tymczasem upałów brak, nie licząc kilku dni na początku lipca. Temperatury ciągle przypominają raczej późną wiosnę, niż pełnię lata, a ja zamiast odpoczywać ciągle znajduję sobie jakieś preteksty do tego, by pogrzebać w ziemi.

szklarnia i firletka Czytaj dalej

Bo sezon zaczyna się od planowania :-)

Od czegoś trzeba zacząć nowy sezon w ogrodzie. Pogoda jest iście zimowa. Śnieg co prawda zaczyna topnieć, ale nawet z przycinaniem drzew owocowych trzeba jeszcze zaczekać. Wykorzystuję ten czas na czytanie, szukanie informacji w prasie i internecie oraz na planowanie nadchodzącego sezonu w ogrodzie. Przeglądam zeszłoroczne zdjęcia, przypominam sobie, które miejsca wymagały zmian, robię notatki i szkice rabat. Przeglądam oferty sklepów ogrodniczych i powoli robię zakupy. Zaczęłam oczywiście od nasion. Wczoraj dostałam pierwszą przesyłkę z nasionkami. Mam też trochę nasion z zeszłorocznych zakupów. Do tego sporo ciekawostek z akcji wymiany na Forum Ogrodniczym. Zapowiada się sezon obfitujący w nowości i eksperymenty 😀

nasiona Czytaj dalej

Dmuchawce z sałaty, czyli jeszcze kilka słów o zbieraniu własnych nasion…

Nie planowałam pisać więcej o nasionach i ich zbieraniu, ale po dzisiejszym dniu (a właściwie popołudniu) postanowiłam napisać jeszcze co nieco o sałacie, z której zbieram co roku nasiona. Każdy, kto zbierał więcej, niż szczyptę nasion z sałaty wie, że jest z tym trochę zachodu. Na kwitnącej sałacie tworzą się dziesiątki maleńkich dmuchawców, pod którymi kryją się drobne czarne nasionka. Dmuchawiec oznacza, że nasiona są już dojrzałe i lada moment wysypią się z kwiatostanów.

sałata kwitnąca

Czytaj dalej