Nasionkowe zbiory ;-)

Tak, tak, nadchodzi taki czas, kiedy oprócz plonów z własnego ogrodu zbieram również nasiona 🙂

Niektórzy uznaliby to za zbędne zajęcie w dobie łatwej dostępności nasion. Sama z tej dostępności chętnie korzystam i cenię. Są jednak ciekawe czy nietypowe odmiany poszczególnych warzyw czy kwiatów, które chciałabym zachować na kolejny rok i które bywają trudno dostępne. Są też popularne, łatwe do zebrania nasiona, które równie łatwo zebrać, co zakupić.

Do mojego nasionkowego kanonu roślin, z których zbieram nasiona należą: rzodkiewka, sałaty, koper, aksamitki, gazania, pomidory, ogrórki, pietruszka, niektóre fasolki, bób czy groszek. Części nasion nie zbieramy, ponieważ rozsiewają się one same i co roku kiełkują już od wczesnej wiosny. Należą do nich nagietki, wiele aksamitek, groszki pachnące, niektóre byliny, astry, kosmosy czy słoneczniki. Z niektórych zbieram nasionka wyłącznie po to, by przekazać je znajomym.

nasiona1

Czytaj dalej

Reklamy

Sezon (nie tylko) ogórkowy

Wbrew stereotypom lato to nie tylko sezon ogórkowy, a przynajmniej nie w ogrodzie. W moim warzywniku trwa w najlepsze festiwal zbiorów. Były już wiadra pełne czereśni, była czarna porzeczka, cały czas objadamy się czerwoną porzeczką i agrestem. Sezon na same ogórki oraz pomidory dopiero się rozkręca, za to sezon na bób jest już w pełni.

Dla takiego wyjadacza zieleniny jak ja, jest to najwspanialszy czas nieograniczonego obżarstwa 🙂 Mogę się objadać do woli własnymi plonami prosto z ogrodu i chętnie korzystam z tej przyjemności. Czy wy też uważacie, że najwspanialej smakują pomidory czy porzeczki prosto z krzaczka? Dla mnie najwspanialszy podwieczorek, to spacer po ogrodzie i podjadanie tego i owego prosto z krzaczka czy drzewa.

Na szczęście chwasty spowolniły i pielenie nie absorbuje za nadto mojej uwagi. W paru miejscach nawet celowo pozwoliłam urosnąć pokrzywie, by mieć materiał na gnojówkę i zimny wywar do oprysków. Dla odmiany sporo czasu zajmuje mi zrywanie plonów i robienie przetworów, więc nie za zawsze jest leniwie i spokojnie, a w ostatnim czasie połączenie pracy, treningów, ogrodu i życia towarzyskiego to niezła ekwilibrystyka.

Co tu dużo pisać. Zapraszam na krótką wyprawę po moich ogrodowych smakach i zapachach 🙂

warzywnik1

Czytaj dalej

W nasionkowym klimacie

Marzec bezsprzecznie jest miesiącem nasion! Te maleństwa zdominowały w ostatnim czasie mój wolny czas. Co chwilę coś sieję, doglądam, podlewam, sprawdzam czy urosło i czy już czas na pikowanie do doniczek.

W jednym z marketów trafiłam na nieźle zaopatrzony kącik ogrodniczy. Królowały w nim nasiona z PNOSu Ożarów Mazowiecki. To jedna z dobrych, sprawdzonych firm, która ma na koncie własne odmiany niektórych roślin. Nie ukrywam, że ucieszyłam się, bo chciałam zamawiać nasiona z ich sklepu, ale zniechęciły mnie wysokie koszty przesyłki.

Oczywiście widząc kilka odmian marchewki, fasolki, rzodkiewki, groszku czy bobu ugrzęzłam po uszy wśród kolorowych torebek oglądając, czytając i wybierając to, co chciałabym mieć w ogrodzie. Efektem poszukiwań był zakup kilkunastu torebek z nasionami. Żeby nie opisywać wszystkiego po kolei załączam kilka zdjęć moich zdobyczy:

nasiona pnos 1 Czytaj dalej