Styczeń – trzeci miesiąc listopada ;-)

Styczeń się kończy, a ja cały czas mam wrażenie, że to kolejny miesiąc, kiedy za oknem mamy listopad. Ten paskudny jesienny listopad nastał i od trzech miesięcy nie chce odejść, by ustąpić miejsca zimie, tej prawdziwej – ze śniegiem, mrozem i bałwanem mieszkającym w ogrodzie 🙂

Niestety, zamiast zimy króluje jesienna plucha, zgnilizna i szarzyzna, temperatura na plusie, a wszystko wspomaga przeszywający, zimny wiatr. Śnieg próbował się przedostać przez tę pogodę i nawet mu się udało zawładnąć okolicą na dwa czy trzy dni. Później jednak listopad wrócił do łask… Chociaż może i jest szansa na zimę, bo gdy to piszę widzę prószący za oknem śnieg, który niestety ginie w zetknięciu z ziemią.

Na pocieszenie serwuję terapię kolorem 🙂 Zdjęcia ogrodu w rozkwicie nadają się do tego doskonale.tulipanek Czytaj dalej

Reklamy