Deszczowy lipiec

Lipiec nie rozpieszcza nas pogodą. Zamiast upalnego, słonecznego lata, mamy dużo chmur, deszczu i temperatury przypominające późną wiosnę, a nie pełnię sezonu. O ciepłych wieczorach mogę sobie pomarzyć. Zdarzyło się ich kilka. Dosłownie kilka. Reszta wieczorów była raczej jesienna. Na plażę udało mi się wybrać tylko raz. Okazało się, że woda jest niewiele chłodniejsza, niż temperatura powietrza. Tyle dobrego, że można było się wykąpać. W tym roku szok termiczny nad Bałtykiem nikomu nie grozi, przynajmniej na razie, bo ciągle jeszcze mam nadzieję, że za dzień, dwa, za tydzień, ale zacznie się prawdziwe upalne lato i jeszcze będę miała okazję ponarzekać na żar lejący się z nieba.

Co, jak co ale zieleń dzięki deszczom jest wyjątkowo bujna.

Czytaj dalej

Reklamy

Sierpniowe plony i poplony

Słońca jak na lekarstwo, temperatury spadły z dnia na dzień… jesień panie, jesień… A tak serio, to mam nadzieję, że to tylko chwilowe ochłodzenie i wyższe temperatury do nas wrócą. Marzy mi się złota polska jesień, a nie listopad we wrześniu (a na to wskazywałoby to niespodziewane ochłodzenie). Nie wiem jak w reszcie kraju, ale nad morzem przez ostatni tydzień wiał przeraźliwie zimny i silny wiatr, a słońce wychodziło tylko co jakiś czas, nieco nieśmiało, spomiędzy ołowianych chmur. Na pocieszenie w ogrodzie zakwitły piękne żółte słoneczniki. Ich kolor przyciąga i cieszy oczy podczas tych pochmurnych dni.

słonecznik 3

Czytaj dalej