Kwiecień plecień i pierwsze tulipany

Pierwsza połowa kwietnia to prawdziwy pogodowy kwiecień plecień – raz słońce, raz deszcz, raz ciepło, raz zimno, do tego częsta poranna mgła. Wygląda jednak na to, że ogród potrzebował tych kilku deszczowych dni, dzięki którym wszystko zaczęło błyskawicznie rosnąć. Na szczęście weekendy są ciepłe i sprzyjają pracy na zewnątrz.

Dzisiaj wykorzystałam ten czas maksymalnie. Przekopałam sporą część działki przeznaczonej na warzywnik. Co prawda ziemia była przekopywana jesienią, ale nawieźliśmy trochę nowej, więc nie obyło się bez ponownego kopania. Po raz pierwszy podlałam nawozem truskawki i pomidory w doniczkach. Zafundowałam również małe wspomaganie młodym siewkom, które mam w doniczkach i wielodoniczkach. Jestem przeciwna nawożeniu warzyw czy owoców sztucznymi nawozami, więc kupiłam ekologiczny nawóz „Astvit”, którym planuję zasilić niektóre rośliny na początku sezonu. Jestem ciekawa czy ten nawóz się sprawdzi do roślin doniczkowych. Podobno działa dobrze na pomidory. Z pewnością sprawdzę to na moich 🙂

Wczesna wiosna sprawiła, że już przed połową kwietnia nieśmiało zaczynają kwitnąć wczesne odmiany tulipanów. Na podjeździe mam całkiem sporą kolekcję tulipanów, które poprzesadzałam z różnych części ogrodu przy okazji porządków. Większość cebulek była maleńka, rok temu w tym miejscu wyrosły same liście, ale cebulki podrosły, zregenerowały się i w tym roku będzie wysyp kwiatów.

tulipany 3   Czytaj dalej

Nowalijkowo :-)

Pisałam już o tym jakie kwiaty witały wiosnę w moim ogrodzie, teraz czas na mały przegląd wiosennego ogrodu i szklarni, a właściwie głównie szklarni, bo to tam w marcu toczy się główny nurt życia warzywnika.

Ponieważ w szklarni przymrozki nie stanowią zagrożenia, to już jakiś czas temu wysiałyśmy tam rzodkiewkę i sałatę. Rośnie też szczypiorek – zarówno ten z wykiełkowanych cebul, jak i ten z cebulki dymki. Powolutku gdyby się przyjrzeć z bliska pojawiają się kiełki koperku. Co roku przez linki do których przymocowane są sznurki z pomidorami przewieszamy koper zebrany z ogrodu. Część zużywamy do ostatnich przetworów z ogórków czy do kiszonej kapusty, część schnie „gubiąc” przy okazji nasiona, z których wiosną wyrasta koperek. Nie ma nic lepszego, niż pierwsze młode ziemniaczki posypane obficie świeżo zerwanym koperkiem 🙂 Aż robię się głodna na myśl o zjedzeniu takiego wiosennego przysmaku.

Tak prezentowało się kilka dni temu rzodkiewkowe poletko. Pomiędzy rzodkiewkami widać malutki koperek.

rzodkiewkowe pole

Czytaj dalej