Wiosna budzi się do życia.

W tym roku wiosna mnie zaskoczyła, zupełnie tak, jak zima zaskakuje drogowców. Nadeszła niespodziewanie gdzieś pomiędzy remontowym szaleństwem a gruzem i sprawiła, że poczułam się nieco spóźniona z szaleństwem wysiewów.

Dobrze, że chociaż w szklarni wiele zieleniny żyje własnym samosiejkowym życiem, bo to oznacza szansę na szybki zbiór sałaty 🙂

sałata Czytaj dalej

Reklamy

Maj w pełni

Maj przywitał nas deszczem, który chyba na dobre zadomowił się nad Polską. Na szczęście między deszczowymi dniami wychodziło również słońce, więc mój ogród nie popłynął w siną dal wraz ze strugami deszczu. Wiem, wiem deszcz jest potrzebny, szczególnie wiosną, ale w tym roku w niektórych regionach było go zdecydowanie za dużo.

Mimo deszczu udało mi się zrobić sporo prac w ogrodzie i w szklarni. Zaczęłam wysadzanie aksamitek i niecierpków do gruntu. Posiałam do doniczek ogórki gruntowe i cukinię. Kiedy tylko pojawią się na nich liście właściwe wysadzimy je do gruntu. W tym roku ogórki będą się wspinały po siatce. Siatkę już mam, a dzisiaj dokupiłam kilka długich palików, które będą trzymały konstrukcję w górze. Tworzenie konstrukcji przełożę jednak na wolne dni w końcu maja, chyba, że ogórki postanowią urosnąć szybciej, to będę musiała wykorzystać jakieś popołudnie na majsterkowanie. A propos majsterkowania, to ostatnio bawiłam się w małego budowlańca i układałam ścieżkę z kostki brukowej. Teraz muszę jej okolice obsadzić niskimi roślinami skalnymi, które zasłonią brzegi i sprawią, że ścieżynka będzie wyglądała, jakby była w tym miejscu od lat.

O ile deszcz przeszkadzał w pracach na zewnątrz, o tyle nie przeszkadzał w szklarni, gdzie regularnie dosadzamy kolejne pomidory w miejscach, z których wyrywamy sałatę i rzodkiewkę. Na półkach w szklarni nadal królują donice z truskawkami. Codziennie pojawia się kilka czerwonych owoców. Tak więc sezon truskawkowy u mnie już trwa 🙂

 

truskawki 2

 

truskawy

 

Dla odmiany truskawki na zewnątrz dopiero kwitną:

truskawki 1

Czytaj dalej

Nowalijkowo :-)

Pisałam już o tym jakie kwiaty witały wiosnę w moim ogrodzie, teraz czas na mały przegląd wiosennego ogrodu i szklarni, a właściwie głównie szklarni, bo to tam w marcu toczy się główny nurt życia warzywnika.

Ponieważ w szklarni przymrozki nie stanowią zagrożenia, to już jakiś czas temu wysiałyśmy tam rzodkiewkę i sałatę. Rośnie też szczypiorek – zarówno ten z wykiełkowanych cebul, jak i ten z cebulki dymki. Powolutku gdyby się przyjrzeć z bliska pojawiają się kiełki koperku. Co roku przez linki do których przymocowane są sznurki z pomidorami przewieszamy koper zebrany z ogrodu. Część zużywamy do ostatnich przetworów z ogórków czy do kiszonej kapusty, część schnie „gubiąc” przy okazji nasiona, z których wiosną wyrasta koperek. Nie ma nic lepszego, niż pierwsze młode ziemniaczki posypane obficie świeżo zerwanym koperkiem 🙂 Aż robię się głodna na myśl o zjedzeniu takiego wiosennego przysmaku.

Tak prezentowało się kilka dni temu rzodkiewkowe poletko. Pomiędzy rzodkiewkami widać malutki koperek.

rzodkiewkowe pole

Czytaj dalej