Przegapiona wiosna i lato (prawie) bez lata.

Dawno nie pisałam. Nie dlatego, że porzuciłam bloga, lecz dlatego, że… pisałam. Niestety nie dla przyjemności, lecz z konieczności. Praca dyplomowa sama się nie napisze, niestety. Wydawałoby się, że w lipcu, kiedy już odetchnęłam po obronie będę miała czas na blogowanie. W praktyce utknęłam w ogrodowych zaległościach. W końcu miałam trochę czasu na dopilnowanie tego i owego. Nawet nie zauważyłam kiedy minęła połowa wakacji.

Słoneczny widok - na przekór deszczom
Słoneczny widok – na przekór deszczom

Czytaj dalej

PomidorLove opisy – część IV, pomidory koktajlowe

To już ostatnia część mojej pomidorowej love story. Królują w niej pomidory koktajlowe, zwane czereśniowymi i typowo sałatkowe maluszki, mieszczące się w dłoni.

Black cherry

Owoce w odcieniu ciemnego brązu, zebrane w grona po 7-9 owoców. Owoce spore, jak na pomidory koktajlowe, smaczne, kwaskowe. Krzak wysoki, plenny. U mnie ta odmiana w gruncie i w szklarni to jakby dwa różne pomidory. Oba z oryginalnych nasion, oba jako sadzonki rosły krępe i silne, ale w szklarni wyrósł z nich wiotki krzak, średnio plenny. W gruncie krzak pozostał krępy, o grubej łodydze i ciemnozielonych liściach, okazał się dużo plenniejszy, kwitnął i owocował do późna. Zebrałam z niego sporo zielonych owoców. W tym sezonie zostaje u mnie, ale na gruncie, gdzie sprawdził się znacznie lepiej, niż w szklarni.

black cherry na zewn. Czytaj dalej

PomidorLove opisy – część III

To ostatnia część dotycząca pomidorów wielkoowocowych. Sporo tego mimo, że nie opisałam wszystkich odmian, które uprawiałam. Kilka krzaczków przeminęło bez echa i bez pamiątkowej fotografii. Do nich należały Jabłonka Rosji i Ruski Rozmiar. Żadnego wow, zginęły w tłumie, mignęły gdzieś na zbiorowym zdjęciu szklarniowej ferajny i tyle. Ustąpią miejsca nowym odmianom, których mam w tym roku ponad dwadzieścia. Z nich pewnie kilka zostanie jako pewniaki i dołączy do zeszłorocznych ulubieńców, kilka odłożę na rok czy dwa, by wypróbować inne odmiany, nie wykluczam, że ponownie trafi się coś, co mnie urzeknie lub wręcz przeciwnie. Za parę miesięcy wszystko będzie wiadome 🙂

Ostatnia część opisów odmian wielkoowocowych:

Malachitowa szkatułka

Zielony pewniak. Owoce befsztykowe, duże, pyszne w smaku, zaskakujące kolorem, mięsiste. Krzak o średnim wzroście, wiotki, średnio wiązał (zimny lipiec sprawił,że jedno ze środkowych gron było puste). Same krzaczki nie wyglądały najpiękniej, na liściach pod koniec sezonu pojawiło się sporo plamek, jakieś choróbska zaczęły do niego lgnąć, ale do pomidorów nie mam zastrzeżeń. Rosły piękne, a do tego bardzo smaczne. Kolor zaskakiwał piękną zielenią. Dojrzałe owoce zyskiwały delikatny żółto-pomarańczowy rumieniec – to znak, że należało je zerwać.

malachitowa szkatułka

Czytaj dalej