Wiosna, wiosna, prawie lato

Jeśli jeszcze kiedyś uznam, że kolejny miesiąc będzie spokojniejszy, to wytłumaczcie mi, że nie będzie, bo ja się ciągle jeszcze łudzę, że jeszcze tylko to, czy tamto skończę i w końcu będę miała luz i czas na blogowanie. Tymczasem za rogiem czai się mnóstwo kolejnych zadań.

Firletka

Odkładanie bloga na ciągłe jutro, to droga donikąd. Wiosna już się skończyła, zaczyna się lato, dla szczęśliwców wakacje, a ja zamiast wpisów na blogu mam setki zdjęć w folderze. Chciałabym się podzielić chociaż garstką z nich i paroma wiosennymi chwilami. Czas pędzi szybko i za moment nie będę pamiętała jaka była tegoroczna wiosna. A najpiękniejsza, to ona nie była. Czytaj dalej

Reklamy

Majowe, kwiatowe, kolorowe

Dzisiaj będzie minimum słów. Obraz musi się sam obronić. W maju nie jest to trudne, ponieważ ogród kipi kolorami i kusi soczystą zielenią. Dzięki temu praca na zewnątrz to teraz prawdziwa przyjemność.

Ja tymczasem nie zagaduję, tylko zbieram energię do napisania kolejnego wpisu. Zbieram też wiedzę o wykorzystaniu zrębków w ogrodzie, ponieważ lada dzień zostanę nimi uszczęśliwiona. A to oznacza pracowity weekend spędzony na przewożeniu, pryzmowaniu i ściółkowaniu. O budowie podniesionej grządki permakulturowej nawet nie wspominam. Grafik się zapełnia w niesamowitym tempie.

kwiaty3 Czytaj dalej