Dmuchawce z sałaty, czyli jeszcze kilka słów o zbieraniu własnych nasion…

Nie planowałam pisać więcej o nasionach i ich zbieraniu, ale po dzisiejszym dniu (a właściwie popołudniu) postanowiłam napisać jeszcze co nieco o sałacie, z której zbieram co roku nasiona. Każdy, kto zbierał więcej, niż szczyptę nasion z sałaty wie, że jest z tym trochę zachodu. Na kwitnącej sałacie tworzą się dziesiątki maleńkich dmuchawców, pod którymi kryją się drobne czarne nasionka. Dmuchawiec oznacza, że nasiona są już dojrzałe i lada moment wysypią się z kwiatostanów.

sałata kwitnąca

Czytaj dalej

Reklamy

Nasionkowe zbiory ;-)

Tak, tak, nadchodzi taki czas, kiedy oprócz plonów z własnego ogrodu zbieram również nasiona 🙂

Niektórzy uznaliby to za zbędne zajęcie w dobie łatwej dostępności nasion. Sama z tej dostępności chętnie korzystam i cenię. Są jednak ciekawe czy nietypowe odmiany poszczególnych warzyw czy kwiatów, które chciałabym zachować na kolejny rok i które bywają trudno dostępne. Są też popularne, łatwe do zebrania nasiona, które równie łatwo zebrać, co zakupić.

Do mojego nasionkowego kanonu roślin, z których zbieram nasiona należą: rzodkiewka, sałaty, koper, aksamitki, gazania, pomidory, ogrórki, pietruszka, niektóre fasolki, bób czy groszek. Części nasion nie zbieramy, ponieważ rozsiewają się one same i co roku kiełkują już od wczesnej wiosny. Należą do nich nagietki, wiele aksamitek, groszki pachnące, niektóre byliny, astry, kosmosy czy słoneczniki. Z niektórych zbieram nasionka wyłącznie po to, by przekazać je znajomym.

nasiona1

Czytaj dalej